Home
  Archives
  Guestbook
  Contacts

http://20six.co.uk/lch777

powered by
20six.co.uk



 


Prezes PiS nawołuje do walki ze złem

"Musimy uczynić, by (...) całe zło, które dzisiaj w Polsce mamy, zostało odrzucone, by Polska znów weszła na drogę, która prowadzi ku jedności, ku trwaniu narodu, ku (...) naszemu ostatecznemu zwycięstwu" - mówił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS ocenił, że elementy polskiej rzeczywistości, widziane oddzielnie, to "zespół różnych, często pożałowania godnych wydarzeń".

"Kiedy patrzeć na to w całości, mamy do czynienia z czymś więcej - co świadomie lub mniej świadomie tworzy pewien plan: osłabić nasz naród, jego jedność, poczucie tożsamości, osłabić nasze państwo (...), uczynić nas słabymi w stosunkach z sąsiadami" - wskazał lider PiS.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że nie tylko prawem, ale też obowiązkiem Polaków jest przeciwstawianie się temu, co dzieje się w polskiej gospodarce, w oświacie, w innych dziedzinach życia - "bo zbyt wiele złego tam się dzieje".

"To trudna droga. Kiedyś próbował premier Olszewski, później próbowaliśmy my, ale do trzech razy sztuka" - zaznaczył Jarosław Kaczyński.

17.7.08 18:23


Tu Twoja poczta głosowa.Amen

Jak wyjaśnił ksiądz Chibowski, projekt jest przygotowywany we współpracy z operatorem wirtualnym MNI Mobile. Zespół odpowiedzialnych za sieć duchownych powołała Rada Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu. Przewodniczy mu arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.

Zdaniem księdza Chibowskiego, projekt wpisuje się w głoszoną przez Jana Pawła II konieczność "Nowej Ewangelizacji przez media". Stwierdził, że jeżeli popularnym środkiem komunikacji społecznej jest dziś telefonia komórkowa, to "nie może być tak, że Kościół tej rzeczywistości nie podejmie".

Ksiądz Chibowski uważa, że kościelna sieć telefonii komórkowej może stać się naturalnym "integratorem mediów katolickich, umożliwiając dostęp do katolickich dzienników, agencji informacyjnych, stacji radiowych i telewizyjnych w całym chrześcijańskim świecie".

Duchowny dodał, że oferta tej specjalnej sieci komórkowej adresowana jest przede wszystkim do struktur kościelnych, wspólnot i stowarzyszeń skupionych wokół Kościoła katolickiego oraz do wszystkich chrześcijan i osób zainteresowanych możliwością stałego, nieograniczonego czasem i przestrzenią dostępu do treści, których fundamentem są wartości chrześcijańskie.

Ks. Chibowski poinformował, że nowy operator sieci będzie tzw. operatorem wirtualnym, czyli nieposiadającym własnej infrastruktury telekomunikacyjnej. Sieć będzie działać tylko na kartach prepaidowych przy wykorzystaniu infrastruktury sieci Orange. Doładować konto będzie można przez bankomat lub telefon stacjonarny. Kwota doładowania będzie doliczona do rachunku.

Użytkownicy chrześcijańskiej sieci telefonii komórkowej będą dostawać sms-y zawierające m.in.: Słowo Boże na każdy dzień, księgę imion świętych patronów, cytaty z Pisma Świętego, modlitwę brewiarzową dla kapłanów, a także dla zakonów i ludzi świeckich, programy radiostacji i telewizji katolickich. Organizatorzy nowej sieci liczą na około 100 tysięcy abonamentów w ciągu roku.

3.7.08 18:54


Marcinkiewicz: Prezydent kazał mnie podsłuchiwać

Marcinkiewicz od wielu miesięcy sugerował, że próbowano go inwigilować, gdy stał na czele rządu. Do tej pory kluczył, nie podawał konkretów. Kulisy tej sprawy ujawnia dopiero dziś, gdy traci posadę w londyńskim banku, a prasa rozpisuje się o jego flircie z Platformą. Wysuwa najcięższe zarzuty przeciw głowie państwa. Mówi, że Lech Kaczyński chciał wykorzystać służby specjalne przeciw urzędującemu premierowi. I że robił to, będąc tylko prezydentem elektem, który nie ma jeszcze żadnych uprawnień. W piątek rano poprosiliśmy o komentarz Michała Kamińskiego, prezydenckiego ministra. Nie odpowiedział.

Michał Majewski, Paweł Reszka: Czy to prawda, że w grudniu 2005 r. prezydent elekt Lech Kaczyński zlecił szefowi ABW Witoldowi Marczukowi zbieranie informacji na pana temat i podsłuchiwanie pana?
KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ: Prosił go o zbieranie materiałów na mój temat.

Czy Marczuk zgodził się na to?
Według mojej wiedzy nie.

Skąd ma pan tę wiedzę?
Słyszałem w trzech niezależnych źródłach: od polityka, ze średniego szczebla służb i pośrednio także od samego Marczuka.

Według naszej wiedzy Marczuk sporządził notatkę służbową z rozmowy z Lechem Kaczyńskim.
Nie pamiętam, czy Marczuk, ale widziałem to także na piśmie.

Co było napisane w tej notatce?
To było jedno zdanie. Coś w stylu: „Podczas rozmowy prezydent elekt Lech Kaczyński poprosił mnie o zbieranie materiałów na temat prezesa Rady Ministrów Kazimierza Marcinkiewicza, prośbie tej odmówiłem”.

Nie było tam nic o podsłuchu?
Nie.

Skąd pan wie, że Lech Kaczyński chciał, by ABW założyła panu podsłuch?
To polecenie padło podczas rozmowy Kaczyńskiego i Marczuka. Dowiedziałem się o tym ze wspomnianych już źródeł.

Dlaczego Lech Kaczyński poprosił Marczuka o zajęcie się panem?
Mogę powiedzieć tylko tyle: Lech Kaczyński nigdy nie ukrywał, również w wielu rozmowach ze mną, że marzy, by premierem był jego brat. Mówił mi na przykład: "Kazimierzu, wiesz, że to Jarosław powinien stanąć na czele rządu, choćby na pół roku - byłoby dobrze, żeby miał tak prestiżową funkcję w życiorysie".

Czy po tej historii były naciski, aby zwolnił pan Marczuka ze stanowiska szefa ABW?
Naciski to złe słowo. Jednak prezydent i jego brat, lider PiS, wielokrotnie mówili mi, że pod Marczukiem ABW nie pracuje właściwie. Jednak dopóki byłem premierem, nie zgadzałem się na wymianę Marczuka. Ostatecznie odszedł on, gdy szefem rządu był już Jarosław Kaczyński. Jego następcą został Bogdan Święczkowski, człowiek Zbigniewa Ziobry.

Czy to prawda, że jeden z najbliższy współpracowników braci Kaczyńskich przez pośrednika namawiał, by nie ujawniać tej historii w pana książce "Kulisy władzy"?
Myślę, że na dzisiaj wystarczy.

24.5.08 09:36


Sprzątanie świata

Sprzątanie świata" organizowane na progu jesieni sporym nakładem sił i środków przynosi praktycznie nie wiele pożytku dla środowiska naturalnego .Może poza chwilowym zwróceniem uwagi pewnej części społeczeństwa polskiego na istniejący problem zaśmieconego otoczenia człowieka. Bardzo chwilowej uwagi , co podkreślam .
W akcji tej bierze przede wszystkim młodzież szkół podstawowych i bardzo nieliczni dorośli członkowie społeczeństwa. Wszystko się zresztą po kilku tygodniach zapomina ...
W naszej okolicy geograficznej bardziej  byłby odpowiedni termin wczesną wiosną , kiedy to przyroda jeszcze tych śmieci i odpadów nie zasłania roślinnością .
Jednak najbardziej właściwym byłoby podejście to tego bardzo ważnego problemu w sposób zorganizowany i systemowy .Tu nie wystarczą dwie czy trzy akcje w roku , kiedy śmieci się  bezkarnie i bez umiaru cały rok . Na  stan faktyczny w jakim znalazło się otaczające nas środowisko naturalne nakłada się  wiele przyczyn .Są to:
    • Niska świadomość społeczna
    • Małe poczucie odpowiedzialności za środowisko naturalne u osób zajmujących ważne stanowiska w hierarchii społecznej i zawodowej .
    • Nie dostrzeganie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy człowiekiem i jego zdrowiem a stanem środowiska naturalnego.
    • Brak dobrych  rozwiązań systemowych.
    • Brak dobrych uregulowań prawnych.
    • Beznadziejne egzekwowanie istniejących przepisów prawnych.
    • Brak dobrych rozwiązań ekonomicznych.

To wszystko ma wpływ na to ,że śmiecimy i śmiecimy a sprzątanie nam nie wychodzi ...
2.4.08 18:27


Skandal z umorzeniem długu PC

Czystość sumienia polityków PiS można porównać do brudnej, mokrej ścierki - tak PO komentuje umorzenie długów PC już po wyborach 2007 r. Jarosław Kaczyński uważa, że była to normalna procedura, a Zbigniew Ćwiąkalski informuje, że sprawa zostanie zbadana przez specjalny zespół.

"Gazeta Wyborcza" napisała, że cztery dni po przegranych przez PiS wyborach odchodzący minister skarbu Wojciech Jasiński umorzył prawie 700 tys. zł długów PC.

Poseł PO Andrzej Czerwiński - wiceszef sejmowej Komisji Gospodarki - zapowiedział, że komisje skarbu i gospodarki zażądają od Jasińskiego wyjaśnień w tej sprawie.

Jarosław Kaczyński: winne złe przepisy

Umorzenie długów Porozumienia Centrum to normalna procedura w przypadku nieściągalnych długów - tłumaczył Jarosław Kaczyński, kiedyś prezes PC. Dodał, że kłopoty finansowe jego poprzedniej partii wynikały ze złych przepisów.

- Na początku lat 90. partie polityczne działały na zasadach partyzanckich. Regionalne oddziały mogły brać kredyty nie informując o tym centrali. Stąd długi wielu partii - mówił były premier. Dodał, że już wtedy PC upominało się o zmianę przepisów. - Wtedy wiele partii miało długi, ale nie wszystkich wyrzucano z ich siedzib. Nas niestety pozbawiono lokalu - dodał.

Prezes PC, a teraz PiS podkreślił, że w przypadku długów nieściągalnych, ich umarzanie jest standardową procedurą. - Nie miałem wpływu na działanie ówczesnego ministra skarbu (Wojciecha Jasińskiego). Niczego nie podpisywałem - dodał.


Jasiński: wszystko zgodnie z prawem

Były minister skarbu Wojciech Jasiński (PiS) zapewnił, że decycja była zgodna z prawem.

Jasiński uznał, że była to "standardowa procedura w sytuacji, gdy nie istnieje podmiot taki jak partia polityczna czy stowarzyszenie, które jest winne". Tłumaczył, że dług PC został umorzony, ponieważ ugrupowanie już nie istniało.

- Jeśli nie ma ani jednego procenta prawdopodobieństwa, że się dług odzyska, należy to umorzyć - powiedział Jasiński. - Nikomu nie została przysporzona żadna korzyść majątkowa - dodał.

Ćwiąkalski zapowiada działania prokuratury

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zapowiedział, że prokuratura zajmie się umorzeniem długu Porozumienia Centrum, gdy pojawi się podejrzenie popełnienia przestępstwa. Najpierw sprawę powinny wyjaśnić resorty skarbu i finansów - dodał.

Olejniczak: Jasiński nadużył władzy

Zdaniem szefa klubu LiD Wojciecha Olejniczaka, były minister skarbu Wojciech Jasiński (PiS) podjął "skandaliczną decyzję" i nadużył władzy umarzając długi Porozumienia Centrum wobec Skarbu Państwa.

Według niego, decyzja Jasińskiego dowodzi, że "etyki politycznej w PiS nie ma". Jak ocenił Olejniczak, najlepiej byłoby, gdyby PiS zwrócił pieniądze, które państwu winne było Porozumienie Centrum.

Szef SLD uważa też, że sprawa umorzenia długów PC powinna zostać wyjaśniona i rozliczona.

- Nie jest prawdą, że mieliśmy kiedykolwiek do czynienia z podobną sytuacją względem SdRP czy SLD. Otóż w roku 1997, jak poinformowali mnie koledzy, to SLD, zawierając ugodę ze Skarbem Państwa, wpłacił do budżetu, żeby się rozliczyć, 4,5 miliona złotych - powiedział Olejniczak.

Skarbnik SLD Edward Kuczera poinformował, że "SdRP uregulowała swoje zobowiązania wobec Skarbu Państwa w całości i przed podjęciem decyzji o rozwiązaniu tej partii". Jak dodał, "decyzja Belki nie dotyczyła umorzenia długów SdRP".


Powyższy  cytat z http://www.rp.pl jest opisem skandalu , krótko rzecz ujmując ... A po czynach ich poznacie ....


14.2.08 19:19


Poczta schodzi na psy

Poczta Polska to dawniej synonim solidności  uczciwości i odpowiedzialności ...Co z tego zostało ? Teraz , przynajmniej w Krakowie , działalność Poczty charakteryzuje się brakiem odpowiedzialności i poczuciem bezkarności . Jak inaczej można  określić to co się dzieje w samym  centrum Krakowa ,gdzie firmy i instytucje nie otrzymują przesyłek i listów blisko miesiąc czasu ...Powoduje to konkretne problemy . Każda instytucja funkcjonuje w pewnym łańcuchu wspólnych powiązań z innymi kontrahentami i partnerami . Polega to  wymianie  towarów i usług  .Towarzyszy temu dokumentacja ,często bardzo ważna , na przykład dowody księgowe w postaci faktur . Jest to przynajmniej tak  robione  to tej pory za pośrednictwem poczty . Mam tu na myśli przesyłki listowe .Mogę tutaj jako przykład podać brak faktur od operatorów telefonów komórkowych GSM Plus i ERA . I nie jest to jedyny przypadek ...! Poczta nic sobie z tego nie robi . Koleżanka z biura była w tej sprawie w najbliższej placówce poczty , to jest przy Placu Ducha Świętego . Po odstaniu w kolejce otrzymała kilka naszych listów .Po resztę odesłano ją na Pocztę Główną . Tam po czekaniu w kolejce też  otrzymała kilka przesyłek ..
Po otrzymaniu  SMS-ów ponaglających nas do zapłaty faktur za wspomniane abonamenty z telefonów komórkowych , należność  została zapłacona po uzyskaniu telefonicznej informacji dotyczącej wysokości należności . Przesyłkę z fakturą z ERY koleżanka przyniosła z poczty ,natomiast z GSM Plus-a  do tej pory nie mamy faktury . Ponownie telefony do biura windykacji z prośbą o wystawienie duplikatu faktury . Dokument ten wysłano , ale czy otrzymamy , czy dotrze do nas ? Koleżanka dzisiaj to jest 17 stycznia ponownie wybrała się na pocztę . Przed  naszą kamienicą spotkała listonoszy i to dwóch .Zapytani powiedzieli , że od kilku dni chodzą ale przesyłki do nas nie dostarczali ponieważ stwierdzili, że nas nie ma pod tym adresem . Koleżanka pokazała im tablicę na zewnątrz kamienicy przy rynku z naszą nazwą i tablicę wewnątrz kamienicy w korytarzu na parterze z numerem naszego pokoju . Na prośbę koleżanki jeden z nich przeszukał torbę jeszcze raz i dał koleżance adresowane do nas dwie przesyłki gdzie na jednej z nich już było napisane :"zwrot adresat nie znany " Jest to dowód na brak odpowiedzialności ze strony Poczty Polskiej ! Tą adnotację oczywiście zachowałem i mam u siebie w biurku .Jest to dowód na to jak poczta ostatnio w Krakowie funkcjonuje . Sąsiadujące z nami firmy mają podobne problemy z pocztą . W zaistniałej sytuacji postanowiłem  opisać to  w moim blogu . 17 stycznia  br.poinformowałem o wszystkim przez telefon  dyżurnego dziennikarza w Gazecie Krakowskiej w nadziei , że prasa pomoże uzdrowić chorą Pocztę Polską .Obiecano zająć się sprawą , prosząc mnie o telefon za tydzień w celu poinformowania  co zostało załatwione  w tej sprawie.
Bez względu na to ,co za tydzień powiedzą mi z Gazety Krakowskiej lub  z Poczty Polskiej uważam za wielki skandal dopuszczenie do zaistniałej sytuacji .Wielki skandal , który jest dowodem na lekce warzenie  klientów w całkowitym poczuciu bezkarności ...Czyli jak w tytule, poczta schodzi na psy .

17.1.08 20:18


Tusk - politykiem sukcesu a J. Kaczyński - porażki

Według sondażu przeprowadzonego na zlecenie "Rzeczpospolitej "

Tusk zebrał 61 proc. głosów, a daleko za jego plecami uplasowali się prezydent Lech Kaczyński, na którego wskazało 11 proc. badanych oraz Władysław Bartoszewski (10 proc). Waldemara Pawlaka - jako polityka sukcesu - wymieniło tylko 6 proc. ankietowanych.

Wśród przegranych też jest wyraźny lider. Tak Jarosława Kaczyńskiego oceniło 42 proc. uczestników badania. Za nim uplasowali się Andrzej Lepper (27 proc.) i Roman Giertych (11 proc.). Obiektywnie rzecz biorąc dwaj ostatni stracili jednak więcej od lidera PiS, jako że ich ugrupowania musiały rozstać się z Sejmem i utraciły wpływ na polską politykę.

Na Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego - jako przegranych polityków - głosowało po 6 proc. badanych. Najciekawsze jednak, że zaledwie 4 proc. ankietowanych uznało za porażkę wycofanie się z polityki Jana Rokity.
31.12.07 09:15


 [next page]



The weblog's authors are responsible for the contents of this blog. Your free weblog from 20six.co.uk

Ad: Electronic / BonPrix / Office / KaiserKraft / Kaleidoscope